Powrót

Krzysztof Kamyk

Krzyś kiedyś chciał być hakerem, ale na szczęście został tatuatorem! Od zawsze tworzył “karteczki” ale dopiero od niedawna nazywa to kolażem. Takie kompozycje powstają też na skórach jego klientów. Jako Ślązak z krwi i kości za jedyny gryfny kolor uważa węglową czerń, chodź czasem, dla rozrywki wytatuuje coś zielonego. Może to dlatego, że po pracy uprawia bonsai?